Wywiady

Zdjęcia ślubne – magiczna pamiątka na lata

Wyobrażacie sobie ślub bez zdjęć? Ulotne kadry zaklęte w przepięknych fotografiach to absolutny must have każdego wesela. Ślubny album to jedna z tych nieśmiertelnych pamiątek, która nigdy się nie nudzi. Chcecie wiedzieć jak wygląda praca fotografów ślubnych od kuchni? Zapraszamy do przeczytania wywiadu z Klodią i Mattem – jedynymi i niepowtarzalnymi właścicielami WHITE FOX PHOTO.

W krótkim powitaniu zamieszczonym na waszej stronie internetowej piszecie, że kochacie fotografię i ludzi, że uwielbiacie opowiadać ich historie. To rzeczywiście widać. Przeglądając Wasze zdjęcia nie da się nie wciągnąć w konkretną historię.



Bardzo miło nam to czytać! Tak, staramy się, aby każdy reportaż opowiadał o tych konkretnych osobach, aby nie był to tylko zbiór zdjęć ze ślubu, a historia mówiąca o ludziach. Opowiadająca nie tylko przez pryzmat tego jednego dnia, ale uwzględniająca indywidualny charakter fotografowanej pary, ich rodziny i przyjaciół. 

Fotografią ślubną zajmujecie się od… ?

…sześciu lat. 🙂 W zasadzie nie jakoś super długo, ale zdjęcia – tak ogólnie – robimy znacznie dłużej, bo każde z nas zaczynało w wieku około 13 lat (Matt skończył trzydziechę, a Klodia ma jeszcze trzy lata;))

Zawsze chcieliście fotografować śluby, czy coś było wcześniej – co?


Nie planowaliśmy tego “od zawsze”. Właściwie ze ślubami wyszło dość spontanicznie. Kiedy zostaliśmy rodzicami, a Klodia musiała zostać w domu z Mikołajem, uznaliśmy, że to chyba najwyższy czas zacząć zarabiać na fotografii, na tym co robimy od lat. Wcześniej Matt fotografował głównie sport i robił zdjęcia uliczne, tzw. “street”. Robił też filmy, między innymi teledyski muzyczne. Klodia od zawsze kochała ludzi na zdjęciach i jej początki to były portrety i marzenia o “high fashion”. Teraz wracamy trochę do naszych korzeni.

Macie interesujące portfolio – fotografowaliście już ślub humanistyczny, ślub w stodole, wesele w plenerze, sesję ślubną na pustyni, były sesje w lesie, w górach, nad morzem, w fabryce porcelany – jaki ślub teraz Wam się marzy?

Faktycznie, jest całkiem różnorodnie i to jest chyba najfajniejsze w ślubach – ta różnorodność ludzi, miejsc. Ktoś mógłby powiedzieć, że ślub jak ślub, każdy wygląda podobnie, ale my się z tym absolutnie nie zgadzamy. O jakim ślubie marzymy? Musielibyśmy napisać niemały esej na ten temat. 😉 Mamy mnóstwo fotograficzno-ślubnych marzeń, jak np. uroczystość w loftowym wnętrzu, wesele w lesie… Albo ślub na ulicy w centrum miasta jak u Phoebe z Przyjaciół! Ale to, o czym marzymy najbardziej to po prostu spotykanie na swojej drodze ludzi czujących podobnie do nas i robiących swoje śluby według własnych upodobań, a nie oczekiwań innych. 


Jak szybko zapełnia się terminarz na kolejny rok? Długie macie kolejki?

Wydaje nam się, że nie jakoś szczególnie szybko. Wszystko płynie w swoim tempie, racjonalnym. Rezerwacje terminów zaczynamy na około rok/półtora przed dniem ślubu, ale w tym roku ze względu na specyficzną sytuację już teraz otworzyliśmy zapisy na sezon 2022 (normalnie zaczęlibyśmy w grudniu lub nawet styczniu). 

A może papeteria ślubna z własnym zdjęciem? Spójrzcie tylko na nasze “Change the date“!

Zdjęcia, które można oglądać na Waszej stronie mają wspólny mianownik – mają taki klimat ciepłego, letniego popołudnia, wakacji spędzanych na wsi u babci. Wszystkie ślubne zdjęcia które robicie tak wyglądają? To Wasz znak rozpoznawczy?

Super, że tak postrzegasz nasze zdjęcia! Zastanawiamy się skąd ten klimat się bierze i składa się na to wiele czynników, ale głównym z nich to fakt, że najczęściej fotografujemy o zachodzie słońca, bo lubimy miękkie światło. Niemniej jednak od dłuższego czasu oswajamy się też z trudniejszymi warunkami, jakimi jest słońce w południe – takie warunki dają super możliwości w mieście, wśród architektury, którą kochamy. Raczej nie wszystkie tak wyglądają, ponieważ nie wszystkie śluby odbywają się latem, w słoneczne dni. Jednak niektórzy mówią, że nawet w deszczowe dni nasze zdjęcia mają ciepły klimat – wynika to pewnie z tego w jakim stylu obrabiamy nasze zdjęcia. Czy to nasz znak rozpoznawczy? Nie zastanawialiśmy się nad tym, ale może tak właśnie jest. 


Jakie śluby lubicie fotografować najbardziej? Dlaczego?

To takie pytanie na które chyba nie potrafimy dać dobrej, jednoznacznej odpowiedzi. Tak – lubimy fotografować śluby w klimatycznych wnętrzach, stodoły, folwarki, pałace, stare fabryki… Tak – lubimy, kiedy para jest super wystylizowana. Jednak to wszystko na nic, jeśli nie ma chemii. Między nami, a parą, między nami, a gośćmi. No i między parą. Lubimy, kiedy na weselach naszych par możemy poczuć się jak wśród dobrych znajomych. Lubimy kochane rodziny naszych par, które przyjmują nas z otwartymi ramionami. Lubimy super energię na imprezach i turbo uczucia między parami. Lubimy fotografować śluby, które są prawdziwe. Po prostu. 


Czy jakaś ceremonia szczególnie utkwiła wam w pamięci?

Tak! Była to ceremonia humanistyczna, która odbyła się na barce płynącej po Wiśle z widokiem na Kraków. Prowadziła ją świetna aktorka teatralna, a symboliczny ślub wzięli fantastyczni Daniel i Damian. To był najbardziej wzruszający ślub na jakim kiedykolwiek byliśmy. Naprawdę! 


Skąd czerpiecie inspiracje do swoich zdjęć?

To nie będzie odkrywcze, ale… zewsząd. Inspiruje nas to, co nas otacza. Wyjście na spacer często powoduje jakiś wybuch inspiracji w głowie. Poza tym filmy, muzyka, grafika, albumy fotograficzne, architektura. Nie ma w tym temacie żadnych ograniczeń. 


Ile ślubów fotografujecie rocznie?

Staramy się nie przekraczać progu 20 ślubów na rok. Chcemy mieć jakieś życie prywatne 😉 i chęci do działania, a wiemy, że jeśli wzięlibyśmy na siebie zbyt wiele ślubów to moglibyśmy zatracić rześkość tworzenia. Poza tym ważne jest dla nas, aby nasza fotografia nie opierała się tylko na ślubach, dlatego musimy mieć czas, aby tworzyć inne projekty – np. portrety, street czy fotografię wizerunkową. 


Przy takiej ilości łatwo o powtarzalność. Co robicie, żeby sesje choćby te poślubne nie wyglądały tak samo? Jak wprowadzacie różnorodność do swojej pracy, bo wyobrażam sobie, że z czasem można chyba zacząć popadać w rutynę. Czy nie?

To prawda, bardzo łatwo wpaść w rutynę i trzeba się stale inspirować, aby nie wpaść w powtarzalność – tak właściwie byłoby całkiem łatwo – dziesięć ugranych póz i można temat ogarnąć hurtowo. 😉 Ale to nie nasz klimat. Chcemy z każdej sesji wycisnąć coś indywidualnego dla fotografowanej pary. Oczywiście, tak zupełnie nie da się uniknąć powtarzalności, ale trzeba pamiętać, że mamy przed sobą ludzi, którzy mają swoją własną historię, zainteresowania, może coś mega charakterystycznego w swojej urodzie? Sprawę ułatwia nam fakt, że Klodia kocha portret i staramy się to przemycać w fotografii ślubnej. Patrzymy na nasze Pary przez pryzmat ich charakteru i upodobań, dodajemy nasze flow i…. chyba jest spoko. 🙂 Staramy się też szukać nowych miejsc, nie zamykać się tylko na las albo tylko na industrial na przykład. Jest wiele składowych, ale generalnie działamy po prostu intuicyjnie. 


Sesja plenerowa: chętniej idziecie w miasto czy na łono natury?

Ha! Wiele osób kojarzy nas mocno z naturą, lasem, nieco mrocznym klimatem. My jednak mamy swoje serca wśród architektury. Kochamy tkankę miejską, loftowy klimat, minimalizm. Uwielbiamy modernizm, dlatego tak wiele mamy pomysłów na sesje w Katowicach. Mamy nadzieję, że niedługo wszystkie uda się zrealizować. Naturę też lubimy! Nawet bardzo. W lesie łapiemy oddech, a tak prywatnie marzymy o domku na wsi i kozach w ogródku. Chyba po prostu lubimy balans. Czasem trzeba odpocząć od miasta, a czasem od lasu. 


Czy każda para jest fotogeniczna i jak się pracuje z tymi, którzy zarzekają się, że na zdjęciach wypadają kiepsko, lub tymi, którzy ewidentnie krępują się przed obiektywem?

Zawsze powtarzamy dość popularne i oklepane już zdanie (ale bardzo prawdziwe!), że “nie ma ludzi niefotogenicznych, są tylko źle sfotografowani”. Okej, to trochę czarno-białe podejście do tematu i wiadomo, że jeśli osoba fotografowana będzie miała negatywne nastawienie do fotografa, będzie na sesji “za karę” to nawet najlepszy fotograf może tego nie ogarnąć. Jednak twardo trzymamy się zdania, że naprawdę każda osoba ma szansę mieć ładne zdjęcia. 


Co jest dla was najważniejsze w fotografowaniu? Czego potrzebujecie, żeby zrobić dobre zdjęcie?

Aparatu. 🙂 A tak na serio to relacja. Najważniejsza w fotografowaniu jest dla nas relacja z osoba fotografowaną. Bez tego trudno o dobre zdjęcia. Poza tym musimy po prostu czuć klimat dnia/ludzi/miejsca, mieć dobre nastawienie i kawę w zasięgu ręki haha. 🙂 

A to przykład zupełnie innego produktu z naszej oferty ze zdjęciem – zawiadomienie o narodzinach maluszka!


Pracujecie osobno czy w duecie?

Zawsze w duecie w przypadku ślubów. Na innych sesjach – różnie. 🙂


Ciekawi mnie jakie pary do was trafiają – częściej to te, które ujęła Wasza stylistyka, czy pary z okolicy, które po prostu szukają fotografa na ślub?


Tak naprawdę bardzo niewiele par z okolicy do nas trafia. Pracujemy w całej Polsce, a najmniej chyba na własnym podwórku. Wydaje nam się, że trafiają do nas pary, które po prostu mają podobny gust do naszego, lubią nasz styl i przemawia do nich nie ta “typowa” fotografia ślubna. Często trafiamy na osoby o dużej czułości estetycznej jak na przykład architekci czy muzycy. Co chyba potwierdza, że gdzieś ta wspólna estetyka w relacji fotograf-klient jest ważna. W naszej okolicy częściej “wygrywają” klasyczne zakłady fotograficzne czy fotografowie z bardziej klasycznym podejściem, jaśniejszymi kolorami, itp. 

No to jak, szukacie dla siebie fotografa ślubnego? A może marzy Wam się piękna sesja zaręczynowa, brzuszkowa, rodzinna, rocznicowa, świąteczna? 🙂 Jeśli Was tak samo jak nas oczarowały zdjęcia wyjątkowego dueto White Fox Photo, to nie wahajcie się ani chwili i zaglądajcie do nich, żeby zarezerwować termin! 🙂

You may also like...

NOWA STRONAKiedyś czarry&marry, a teraz...

Kochani, nasza pracownia przechodzi małą-wielką metamorfozę. Po latach czarrowania, z łzą w oku żegnamy brand "czarry&marry"! To Wy zainspirowaliście nas do tej zmiany... z góry przepraszamy za wszelkie niedogodności, jakie mogą Was spotkać w trakcie prac rebrandinowych.

Nie ustajemy w tworzeniu pięknych zaproszeń. Sklep działa - zapraszamy!